Podziękowanie

W dzisiejszych trudnych czasach, gdy za wszystko trzeba słono płacić, wszelka pomoc, która pomaga zaoszczędzić parę groszy, jest mile widziana. Dlatego chcę serdecznie podziękować Przewodniczącemu Rady Gminy Pielgrzymka Panu Jarosławowi Pisarskiemu za publiczne odczytanie podczas obrad komisji mojego tekstu „Nerwy puściły” ze strony www.wojcieszyn.info. Aż takiej promocji nie spodziewałem się, a tu proszę – gwałtowny wzrost ilości wejść na portal Wojcieszyna. Każdy sołtys byłby zadowolony. A jeszcze do tego, wystąpienie Pana Przewodniczącego było z pewnością zaprotokółowane i pozostanie na długo w dokumentach gminy. Dziękuję również Pani Radnej Krzysztofie Burdelak, za ciekawie sformułowane pytanie, które zadała mi po wysłuchaniu mojego tekstu. Brzmiało ono tak: „Panie Barciszewski, czy nie jest Panu wstyd? Pan powinien być przecież z nami (radnymi?), a jest pan przeciwko.” Szanowna Pani Radno, przeanalizowałem moją postawę i wiem na pewno, że nie jest mi wstyd. Jestem natomiast głęboko rozczarowany postawą niektórych radnych, w tym Pana Przewodniczącego. Brak aktywności, inicjatywy i własnego zdania oraz oportunizm i hipokryzja, to łagodna charakterystyka tych osób, reprezentantów naszego gminnego społeczeństwa. Drodzy Radni! Nie zapominajcie, że zostaliście wybrani, aby pracować w imieniu i dla mieszkańców gminy i możecie być przez mieszkańców krytykowani. To nasze prawo! Na tym polega demokracja. Społeczeństwo obywatelskie, to społeczeństwo świadome swoich praw i obowiązków. Hasło: „Patrz na ręce władzy”, którym podpisuje swoje newsy inny niezadowolony, autor maili „demokratyczna gmina pielgrzymka”, jest kwintesencją demokracji.
Zdarzają się także naszym Radnym bardzo cenne inicjatywy, jak ostatnia propozycja przyspieszenia budowy zbiornika retencyjnego „Jastrzębnik”. Jest to inwestycja ważna dla naszej gminy nie tylko z powodu ciągłego zagrożenia powodziami. To nowe miejsca pracy, to atrakcja turystyczna, to możliwość produkcji energii elektrycznej. Taka inwestycja, w przeciwieństwie do wiatraków, które nie dają lokalnych miejsc pracy i blokują rozwój infrastruktury, może być impulsem do rozwoju gospodarczego gminy.
Jest jeszcze wiele spraw do poruszenia, ale zostawmy to na następny raz.

Jacek Barciszewski