Petycja do Wójta Gminy Pielgrzymka

W ZWIĄZKU ZE ZGŁASZANIEM PROBLEMU BRAKU AUTOBUSÓW KOMUNIKACJI PUBLICZNEJ W WOJCIESZYNIE, MIESZKAŃCY WOJCIESZYNA PROSZENI SĄ O ZAPOZNANIE SIĘ Z PONIŻSZĄ PETYCJĄ DO WÓJTA GMINY PIELGRZYMKA.
OSOBY, KTÓRE CHCĄ SIĘ PRZYŁĄCZYĆ DO PETYCJI I UWAŻAJĄ ZA CELOWE ZŁOŻENIE SWOJEGO PODPISU POD NIĄ, PONIEWAŻ ODCZUWAJĄ BRAK TRANSPORTU PUBLICZNEGO W NASZEJ WSI, PROSZONE SĄ O ZGŁOSZENIE SIĘ DO RADNEJ EWY WOLAK-BARCISZEWSKIEJ.

 

P E T Y C J A
do Wójta Gminy Pielgrzymka

My, niżej podpisani mieszkańcy Wojcieszyna, apelujemy do Wójta Gminy Pielgrzymka o uwzględnienie potrzeb mieszkańców naszego sołectwa i możliwie szybkie spowodowanie, aby nasza wieś była obsługiwana przez transport zbiorowy na trasie Wojcieszyn – Pielgrzymka/Złotoryja oraz Złotoryja/Pielgrzymka – Wojcieszyn. Potrzebnych jest przynajmniej pięć kursów dziennie do Pielgrzymki/Złotoryi i pięć kursów z powrotem do Wojcieszyna, w tym w godzinach odpowiadających dojazdowi do pracy i szkoły w Złotoryi, np. około godz. 6:30, 7:30, 10:00, 13:00, 16:00 do Pielgrzymki/Złotoryi oraz około godz. 11:00, 14:00, 15:30, 18:00, 22:00 z powrotem.
Przypominamy, że zgodnie z Art. 7.1 ustawy o samorządzie gminnym z 8 marca 1990 roku, „Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy. W szczególności zadania własne obejmują” zapewnienie – 4) lokalnego transportu zbiorowego.”
Brak transportu publicznego od lat ma negatywny wpływ na życie naszych mieszkańców. Czujemy się odcięci od świata. Nie każdy mieszkaniec, a nawet rodzina, ma samochód. Nie wszyscy mają prawo jazdy. Co mają zrobić samotne starsze i chore osoby, młodzież ucząca się w szkołach w Złorotyi, młode osoby na starcie życia dorosłego i zawodowego, matki z małymi dziećmi chociażby w warunkach pogodowych z ostatnich dni. Jak chora samotna 80-latka ma dojechać rowerem po śniegu do lekarza; jak matka ma pchać wózek z dzieckiem do przedszkola w Twardocicach po zaśnieżonej, śliskiej, czy z błotem pośniegowym drodze w mróz, ulewę czy wichurę i to na odcinku 3-4 kilometrów do Pielgrzymki.
My, mieszkańcy Wojcieszyna, chcemy być niezależni od kaprysów pogody i stanu naszego zdrowia, od tego czy posiadamy samochody czy też nie – bo nawet Ci, którzy mają samochody, czasami znajdują się w sytuacji bez wyjścia, gdy samochód jest niesprawny. Nie chcemy, aby nas zamykano w czterech ścianach Wojcieszyna. Chcemy być niezależni, bo już z historii wiemy, że budowanie dróg, uruchamianie wszelkiego rodzaju transportu, w tym dla ludzi, to bodziec do rozwoju, a my czujemy się wykluczeni społeczne i zawodowo z powodu braku transportu publicznego. Dodatkowo, przy rosnących stawkach za OC, niektórych mieszkańców nie będzie stać na utrzymanie samochodów. Pozostaje poruszanie się piechotą, które jest tutaj wyjątkowo niebezpieczne. Przypomnijmy, że na trasie Wojcieszyn – Pielgrzymka, czy Wojcieszyn – Uniejowice nie ma ani jednego metra chodnika, a chodzenie dość wąską drogą, po której porusza się ciężki sprzęt rolniczy i samochody ciężarowe typu TIR, jest wyjątkowo niebezpieczne i powoduje bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia osób zmuszonych do poruszania się po jezdni, a w szczególności dzieci.
Wszystkie braki, których doznajemy w naszej wsi i gminie, powodują, że coraz więcej naszych mieszkańców, zwłaszcza ludzi młodych, myśli o ucieczce w inne miejsca, w których mogą korzystać z dobrodziejstw cywilizacji, pracować i kształcić się. Nie czekajmy, Panie Wójcie, aż nasza wieś wyludni się. Bo być może Wojcieszyn będzie pierwszy, ale ta sytuacja dotyczy pozostałych wsi naszej gminy, a gmina może istnieć tylko wtedy, gdy mieszkają w niej ludzie, a nie stoją opustoszałe budynki.
Płacimy podatki, jak pozostali mieszkańcy naszej gminy, i chcemy, aby te podatki wracały do nas, dlatego żądamy, aby Wojcieszyn był objęty lokalnym transportem zbiorowym. Nie chcemy, aby Pan Wójt bezczynnie patrzył na popadanie w ruinę naszej wsi, bo Urząd Gminy jest po to, aby rozwiązywać problemy mieszkańców, a nie pogłębiać je.
Mieszkańcy Wojcieszyna wyrażają nadzieję na pozytywne ustosunkowanie się do naszej petycji i apelują do Wójta o niezwłoczne podjęcie działań zmierzających do zorganizowania transportu publicznego w naszej wsi z powodów jak podano powyżej.

Wojcieszyn, 25.01.2017

Komentarz administratora

Lista z podpisami jest wciąż uzupełniana, bo w mieszkańcach odżyła nadzieja, że autobusy znów pojawią się w naszej wsi.
Nie brakuje oczywiście malkontentów i sceptyków, którzy wieszczą klapę tej inicjatywy. Większość jednak podpisuje się pod petycją z nadzieją,  że w końcu uda się połączyć wieś z „resztą świata”.

Zbieranie podpisów i towarzyszące temu rozmowy z mieszkańcami obnażają jednak więcej problemów niż tylko brak transportu publicznego. To głównie brak kanalizacji, chodników i przedszkoli. Powodem wyludniania się wsi jest więc nie tylko demografia, bo tego argumentu używa wójt zapewniając, że proces jest nieodwracalny, bo na „demografię nie ma rady”. Ludzie chcą zaznać na wsi odrobinę komfortu i czuć się bezpiecznie bez względu na pogodę, porę roku i stan swojego zdrowia. Woleliby pozostać w swojej rodzinnej miejscowości i stąd dojeżdżać do pracy, czy szkoły. Wyprowadzają się, bo nie widzą perspektyw. Potwierdziły to przeprowadzone wcześniej konsultacje z mieszkańcami w ramach prac nad nową strategią rozwoju naszej gminy. Miała to być pierwsza w gminie strategia opracowana wspólnie z obywatelami, ale wójt skutecznie uniemożliwił jej dokończenie odmawiając współpracy z zespołem koordynowanym przez radną Ewę Wolak-Barciszewską. Nie wiadomo teraz, jakie są losy tej strategii.

Przypomnę też Panu Wójtowi, jeśli zagląda na „wojcieszyn.info”, a mam nadzieję, że czyni to nadal, bo kiedyś żądał ode mnie sprostowania pewnego wpisu, że zapewnienie mieszkańcom lokalnego transportu zbiorowego wpisano do Planu Gospodarki Niskoemisyjnej dla Gminy Pielgrzymka. Chodzi o to, aby ograniczyć ruch samochodów prywatnych wprowadzając regularną komunikację autobusową.

Na koniec wspomnę o problemie, który dotyczy wielu małych gmin, i na który lekarstwem byłaby „dwukadencyjność” samorządów gminnych i możliwość odwoływania wójtów. Otóż nierzadko ludzie boją się podpisywać petycję z obawy o utratę pracy, czy przychylności pana wójta, co (według nich) może w przyszłości utrudnić im załatwienie w urzędzie jakiś spraw. Było więc kilka przypadków odmowy podpisania listy, czego można się było spodziewać i co bynajmniej nie świadczy o szacunku dla władzy.